Iwonek07
Lyko Creator
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 1 d. temuMiał być hit, a wyszedł kit... 💔 Moja ocena to mocne 3/5 ⭐⭐⭐ Mowa o Benton Vitamin C Serum, które miało być rewolucją w walce z przebarwieniami i szarym kolorytem. Po dłuższym czasie testów mam do niego bardzo mieszane uczucia. Choć produkt ma swoje plusy w postaci dodawania skórze blasku, to w najważniejszym aspekcie po prostu poległ. Moja skóra jest sucha, dojrzała, posiadam delikatne przebarwienia na policzkach. Dla mnie serum to najważniejszy, najbardziej skoncentrowany krok w całej mojej pielęgnacji – to ono dostarcza skórze składników aktywnych, które szybciej wnikają w głąb naskórka. Bez niego cała reszta kosmetyków, w tym zwykły krem, działa tylko powierzchownie. Po to serum z witaminą C sięgnęłam po to, żeby zniwelować głównie swoje przebarwienia. 🧴Jeśli chodzi o samo opakowanie, produkt posiada higieniczną pompkę typu airless, która chroni kosmetyk przed dostępem powietrza. Pozwala to na idealne odmierzenie potrzebnej ilości produktu do ostatniej kropli. Wizualnie opakowanie prezentuje się bardzo schludnie i estetycznie. Sam produkt ma gęstą, lekko mleczną konsystencję emulsji przypominającą lekki krem. Pod wpływem ciepła dłoni i twarzy serum zmienia postać na bardziej płynną. Zostawia jednak taki śliski, tłusty filtr na twarzy i bardzo długo się u mnie wchłania. 🔥Podczas aplikacji na twarz, szyję i dekolt pojawia się wyraźne, chwilowe uczucie rozgrzania skóry. To normalne zjawisko fizyczne, ponieważ serum ma bezwodną bazę i gdy styka się z naturalną wilgocią na twarzy, wydziela ciepło. Efekt ten mija po kilkunastu sekundach. Na początku podczas aplikacji zapach tego serum jest prawie niewyczuwalny, dopiero po pewnym czasie się nasila. Z minuty na minutę staje się coraz mocniejszy i bardziej charakterystyczny, metaliczny. Dla mnie stał się tak intensywny na tyle, że z tego powodu zmuszona byłam nakładać go ostatecznie co trzeci dzień, bo tylko taka częstotliwość pozwalała mi z niego korzystać. 🔬Według obietnic producenta ten produkt ma służyć do rozjaśniania przebarwień, wyrównywania kolorytu oraz stymulacji produkcji kolagenu. Posiada w swoim składzie: 20% czystej Witaminy C (Ascorbic Acid) – maksymalne stężenie, które w teorii ma działać na zmiany barwnikowe, a długofalowo może stymulować produkcję komórek kolagenu. Kwas ferulowy + Witamina E (Tokoferol) – duet marzeń, który idealnie stabilizuje witaminę C i potęguje jej działanie ochronne przed fotostarzeniem. Ektoina i Pantenol – składniki, które silnie wzmacniają barierę ochronną skóry, głęboko nawilżają oraz redukują ryzyko podrażnień przy tak mocnym kwasie. Glutation i Adenozyna – działają silnie przeciwzmarszczkowo i redukują ziemisty odcień cery. Warto też zajrzeć w skład. W INCI znajdziemy syntetyczne polimery stabilizujące, które potocznie są klasyfikowane jako mikroplastik w płynie. W kosmetyku są bezpieczne i odpowiadają za kremową konsystencję, ale jeśli ktoś szuka całkowicie naturalnej pielęgnacji, to duży minus. Na opakowaniu znajduje się informacja, że produkt trzeba zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Mimo upływu tych 6 miesięcy przydatności, nie byłam w stanie zużyć go do końca, ponieważ jest tak niesamowicie wydajne. Przy nakładaniu małej ilości co trzeci dzień, zużycie 30 ml graniczy u mnie z cudem. Używając produktu Benton z vit c nie zauważyłam spektakularnych efektów. Fakt, skóra była gładsza w dotyku, bardziej rozświetlona, być może serum stymulowało produkcję kolagenu, ale ja jakoś tego nie zauważyłam. Tak samo jak tego, aby moje przebarwienia chociażby się delikatnie rozjaśniły. Kiedy zestawimy brak efektu z uciążliwym, metalicznym zapachem, tłustym filtrem oraz obecnością mikroplastiku w składzie – ocena mocno leci w dół, mimo mojego sentymentu do tej marki💔 🚨Używając serum z vit C należy zawsze pamiętać o tych zasadach: 1️⃣Nie łączymy z retinolem ani kwasami AHA i BHA w jednej rutynie. 2️⃣Zachowujemy odstęp z niacynamidem (minimum 20 minut), by uniknąć zaczerwienień. 3️⃣Zawsze nakładamy krem SPF 50 na dzień, nie tylko podczas stosowania tego serum. Czy u Was to serum też nie poradziło sobie z przebarwieniami? Dajcie znać w komentarzach👇👇👇 #lykoreview #benton #vitaminc #faceserum #rozswietlenie #skorapelnaplasku #kbeauty #antioxidants #swiadomapielegnacja #szczeraopinia #murad #esteelauder #lancome #madara #versace #benton #vitaminc #kbeauty #skincare #unboxing #luxuryperfume #luxuryskincare #szczeraopinia #lykocreator #lyco #shiseido #versace1 produkt w poście45 wyświetleń
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 5 dni temuOcena: 5 z 5Rozmarynowe przebudzenie cebulek🪮🍀Moja ocena to 5-/5 ⭐ ⭐ ⭐ ⭐ ⭐ Po wcierkę AROMATICA Rosemary Root Enhancer sięgnęłam przede wszystkim ze względu na wzmożone, sezonowe wypadanie włosów, które dotyka mnie regularnie jesienią. Jako posiadaczka włosów cienkich, półdługich, z delikatnym skrętem oraz regularnie farbowanych, niezwykle rozważnie dobieram produkty do pielęgnacji skalpu. 🧴Sam produkt znajduje się w estetycznym, bezbarwnym i przezroczystym pojemniku wykonanym z solidnego, grubego tworzywa. Na butelce wyróżnia się duża,-zielona etykieta – to właśnie ta głęboka zieleń naklejki oraz załamanie światła dają w opakowaniu złudzenie zielonkawego koloru, podczas gdy sam płyn wewnątrz jest całkowicie przezroczysty . Do produktu, dołączony jest bardzo wygodny i precyzyjny aplikator z charakterystyczną, wydłużoną końcówką-dyszą,oraz z nakładaną blokadą. Pozwala to na higieniczne dotarcie bezpośrednio do nasady włosów i aplikację na przedziałki bez marnowania produktu. Pełnowymiarowa butelka zapakowana jest w minimalistyczny, elegancki kartonik w kolorze naturalnego, jasnego beżu z charakterystyczną dla marki, zieloną teksturą na froncie. Opakowanie idealnie odzwierciedla ekologiczną filozofię koreańskiej marki, wykonane jest w 100% z papieru z recyklingu, a napisy naniesiono ekologicznym tuszem sojowym. Wygląda to niezwykle czysto, luksusowo i z klasą. 👃W składzie tej esencji znajdziemy szereg cennych substancji aktywnych o silnym działaniu stymulującym. Bazę stanowi ekstrakt z liści rozmarynu (aż 32,3%) oraz czysty olejek rozmarynowy, które poprawiają mikrokrążenie naskórka i wzmacniają osłabione cebulki. Towarzyszy im ekstrakt z imbiru, który wykazuje działanie delikatnie rozgrzewające, pobudzając uśpione mieszki włosowe do intensywnej pracy. Formułę wzbogacono o kofeinę, biotynę oraz kompleks czarnych ekstraktów roślinnych (czarny ryż, czarny sezam), które kompleksowo odżywiają skalp i hamują przedwczesne wypadanie pasm. Składniki te zostały zawieszone w bazie alkoholowej, która pełni tu kluczową funkcję promotora przenikania, pozwala cząsteczkom aktywnym skutecznie przebić się głęboko do wnętrza mieszków włosowych. Formuła kosmetyku jest całkowicie wodna, ultraleka i lotna. Co do zapachu , na początku podczas aplikacji jest on bardzo wyrazisty, mocny i intensywnie ziołowy. Jednak z czasem stopniowo wietrzeje i na włosach staje się już bardzo delikatny i subtelny. Ktoś, kto lubi takie naturalne, ziołowe nuty na głowie, z pewnością szybko się do niego przyzwyczai. Wcierkę stosuję jako kurację stymulującą wyłącznie po umyciu włosów – co drugi lub trzeci dzień, dokładnie wtedy, kiedy myję głowę. 🚨 Chcę w tym miejscu podkreślić niezwykle ważną zasadę, ze względu na obecność alkoholu w składzie, tego produktu nie powinno stosować się codziennie. Codzienne stosowanie wcierek na bazie alkoholu drastycznie wysusza skalp, niszczy barierę ochronną skóry i w efekcie doprowadza do bolesnego łupieżu, podrażnień, a nawet nasilenia wypadania włosów. Przy moich cienkich włosach codzienne nakładanie tak silnych substancji przyniosłoby wręcz odwrotne skutki. Pamiętajmy też, że po tak mocne wyciągi ziołowe sięgamy jesienią i zimą – stosowanie ich latem w połączeniu z prażącym słońcem mogłoby poparzyć uwrażliwiony skalp i zniszczyć strukturę pasm u nasady. Bezpośrednio po spryskaniu przedziałków tą wodną mgiełką, na skórze głowy natychmiast wyczuwalne jest niezwykle przyjemne, stymulujące i rozgrzewające ciepło, to znak, że krążenie zostało pobudzone, a składniki aktywne zaczynają działać. Nie należy mylić tego efektu z podrażnieniem. Następnie wykonuję kilkuminutowy masaż za pomocą profesjonalnego czarnego masażera z silikonowymi wypustkami lub dedykowanych grabek z metalowymi kulkami, co dodatkowo potęguje wchłanianie składników aktywnych Jeśli nie posiadacie takich gadżetów w swoich zbiorach, taki masaż możecie z powodzeniem wykonać opuszkami palców dłoni, najważniejsza jest regularność i sam fakt pobudzenia ukrwienia skalpu. U mnie efekty są zadowalające, produkt dobrze pobudza cebulki do wzrostu, a na mojej głowie pojawił się już wysyp wyraźnie widocznych „baby hair🥰 Jedynym minusem tej kuracji jest fakt, że przy regularnym stosowaniu zauważyłam u siebie lekkie przyspieszenie przetłuszczania się skalpu. Wymaga to ode mnie nieco częstszego oczyszczania skóry głowy, jednak spektakularny wysyp "baby hair" całkowicie mi to rekompensuje. #lykoview #aromatica #wlosomaniaczka #scalpcare #lykoreview #lykocreator #kbeauty #topestetic #estelauder #sisley #shiseido #bangerhead #pyunkangyoul #lancome1 produkt w poście Rozmarynowe przebudzenie cebulek🪮🍀51 wyświetleń
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony tydzień temuOcena: 5 z 5Czyżby nowy ulubieniec dla cer suchych?🤔Moja ocena to mocne 5/5 ⭐⭐⭐⭐⭐ W mojej zaawansowanej, wieloetapowej pielęgnacji stale szukam produktów, które będą świetną, nieobciążającą bazą, a jednocześnie przyniosą realne efekty. Moje serce całkowicie skradł produkt Face Formula Niactil 4% . Tę perełkę w pojemności 30 ml znalazłam w tegorocznym Kalendarz adwentowy Mind Glown ,a drugi produkt o pojemności 100 ml był w Kalendarzu adwentowym 24K. 🧴Jeśli chodzi o samo opakowanie, produkt znajduje się w poręcznej tubce o bardzo ładnym, niebieskim kolorze. Jest ona wykonana z wygodnego, miękkiego plastiku i posiada praktyczne zamknięcie na klik, co bardzo ułatwia codzienne użytkowanie. Sam produkt ma gęstą, żelową formułę, jest wydajny, wystarczy minimalna ilość na aplikację, dzięki czemu starczy na znacznie dłużej. Szybko się wchłania nie pozostawiając na skórze żadnej lepkiej warstwy. Serum posiada mleczny kolor. 👃Zapach kosmetyku jest delikatny i nienachalny, bardzo przyjemny, dzięki czemu aplikacja staje się czystą przyjemnością. Na początku użycia tego serum Face Formula Niactil już podczas samej aplikacji i oceny jego konsystencji, kosmetyk od razu skojarzył mi się z serum, które testowałam wcześniej z Bentona – a mianowicie z koreańskim serum Benton Guava Moisture Soothing . Serum to znalazłam w kalendarzu Adwentowym marki Benton. Oba te produkty mają bardzo podobną formułę i wykazują zbliżone, silnie nawilżająco-kojące działanie. Jednak prawdziwa magia dzieje się wtedy, gdy połączymy je w jednym rytuale i stworzymy nawilżające COMBO❣️ 🧴Główne cechy produktu: Składnik aktywny: 4% niacynamid (witamina B3), która rozjaśnia przebarwienia, redukuje zaczerwienienia, zwęża pory i reguluje produkcję sebum. Glycerin (4%) – silny humektant, który wiąże wodę w naskórku i dogłębnie nawilża skórę. Squalane – skwalan, lekki emolient zgodny z ludzkim sebum, który odbudowuje barierę lipidową i wygładza naskórek, nie obciążając go. Według obietnic producenta serum zapewnienia blask i nawilżenia (Glow & Hydration) Choć producent dedykuje ten żel głównie do skór tłustych, mieszanych i trądzikowych ze względu na regulujące właściwości 4% niacynamidu, to przy skórach suchych, dojrzałych i odwodnionych – dokładnie takich jak moja – sprawdza się on wręcz fenomenalnie. U mnie kluczem jest nakładanie ich razem, aplikację wykonuję w określonej kolejności - po toniku nakładam w pierwszej kolejności esencję, następnie wklepuję serum z Benton a po krótkiej chwili aplikuję hydrożel Niactil 4%. Pielęgnację domykam kremem. Te dwa produkty nałożone jeden po drugim tworzą na skórze absolutnie nieziemskie combo.Dzięki temu genialnemu połączeniu potęgujemy i wzmacniamy nawilżające oraz ochronne działania obu serum😍 Dodatkowo warto odpowiedzieć na pytanie, czy codzienne stosowanie takiego zestawu nie zapcha on skóry? W moim przypadku ryzyko jest minimalne. Moja sucha i odwodniona skóra dosłownie pije to nawilżenie. Sucha cera produkuje bardzo mało własnego sebum i potrzebuje mnóstwa wody oraz humektantów, dlatego to żelowe combo wchłania się u mnie niemal do zera, nie zapycha mnie mimo codziennej,nocnej pielęgnacji🥰 I tutaj ważna uwaga: u osoby z cerą tłustą taka żelowa, warstwowa dawka mogłaby spowodować problem i zapchanie, dlatego ja tego combo nie polecam innym typom skór. Polecam wypróbowanie tego duetu wyłącznie osobom z cerą suchą i mocno odwodnioną, bo u nas robi ono niesamowitą, bezpieczną robotę. 🚨Cieszę się , że tak genialny produkt w końcu jest dostępny dla Polski ( wcześniej nie było takiej możliwości )🇵🇱😍🙇♀️ Jestem bardzo ciekawa Waszych reakcji i tego, czy ktoś z Was wypróbował już takie combo? 🤔 Dajcie koniecznie znać w komentarzach👇 #lykoview #lyko #lykoreview #lykocreator #faceformula #kbeauty #face #sensai #skncare #unboxing1 produkt w poście Czyżby nowy ulubieniec dla cer suchych?🤔756 wyświetleń
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 5 z 5Zakup zweryfikowany ✔Mój wierny towarzysz, który dotknął denka - Sensai Cellular Performance Pressed Powder.Moja ocena to 5/5 ⭐ ⭐ ⭐ ⭐ ⭐ Wśród mojej kolekcji pudrów nie mogło zabraknąć też tego gagatka – mowa tu o pudrze prasowanym SENSAI 😍 Ponieważ to już mój kolejny zakup tego pudru, trafia on razem z wersją sypką Sensai do mojej stałej przegródki ,, moi ulubieńcy,,.👑 Jako posiadaczka dojrzałej cery, która po menopauzie stała się sucha i okresowo odwodniona, rygorystycznie oceniam każdy produkt, a także detale opakowania i akcesoria, które robią różnicę Samo opakowanie to okrągły kompakt w eleganckim, srebrnym kolorze, który na wierzchu posiada bardzo fajne, wyczuwalne żłobienia i wytłoczenia. Całościowo wykonany jest z plastiku i na pierwszy rzut oka może wydawać się nieco tandetne jak na tę półkę cenową. Jednak w praktyce okazuje się genialnym rozwiązaniem – jest niesamowicie lekki i po prostu idealny do torebki.👜 Z przodu dumnie prezentuje się wygrawerowane logo firmy w czarnym kolorze. W środku kryje się świetnej jakości lusterko, a dodatkowo w zestawie dostajemy dodatki: 🖤Czarne welurowe etui, które chroni srebrny kompakt przed porysowaniem. Sam napis SENSAI jest wyryty i wytłoczony w materiale, co wygląda bardzo elegancko. Dodatkowo znajdziemy w zestawie płaski mini pędzelek, który posiada miękkie włosie, zapakowany jest w przezroczyste etui, dzięki czemu resztki pudru nie brudzą wnętrza zestawu. Osobiście uważam, że jest on w sumie niepotrzebny. Dla mnie to po prostu ładny gadżet, bo do aplikacji tego produktu używam wyłącznie swojego tradycyjnego, dużego pędzla a ewentualnie do poprawek lepiej sprawdzi się zwykły puszek. Samo opakowanie mieści w sobie dokładnie 8 g produktu. Choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać standardową ilością, to puder jest niesamowicie wydajny i starcza na bardzo długo. Sam wkład w kasetce to przepiękna, czterokolorowa mozaika w eleganckich odcieniach brązu, beżu, kremu i pisakowego złota. Co ważne – formuła w kamieniu jest genialnie sprasowana. Mimo że produkt jest już u mnie prawie zdenkowany, puder absolutnie się nie pyli, nie kruszy i nie marnuje w kasetce. Zatrzask mimo intensywnego użytkowania wciąż działa bezbłędnie. Zawsze rygorystycznie sprawdzam składy i warto zaznaczyć, że bazą produktu jest tutaj talk, a w formule znajduje się także dodatek alkoholu choć w niewielkim 0,01% ale jednak. Jako posiadaczka suchej cery muszę wyraźnie podkreślić to NIE JEST puder do stosowania na co dzień. Właśnie przez obecność talku i alkoholu używam go wyłącznie przy większych okazjach i na specjalne wyjścia. Stosowany okazjonalnie nie wysusza i nie podrażnia mojej skóry, bo działanie to równoważy luksusowy ekstrakt z japońskiego jedwabiu Koishimaru Silk EX oraz kompleks Cellular Performance❤️ Puder jest całkowicie bezzapachowy, co jest świetną wiadomością dla alergików. Ogromnym plusem tego pudru jest to, że absolutnie nie zmienia odcienia podkładu i nie ciemnieje w ciągu dnia. Produkt nie tworzy na twarzy płaskiej, suchej maski, ani nie wchodzi w zmarszczki czy załamania cery. Stosowany okazjonalnie daje niesamowity efekt optycznego wygładzenia skóry, przez co skóra wygląda na idealnie gładką, zdrową i promienną, bez podkreślania suchych skórek. Jestem bardzo ciekawa opinii osób, które mają cerę mieszaną albo tłustą. Jak ten produkt sprawdza się u Was? Dajcie koniecznie znać w komentarzach. A jeśli interesuje Was moja opinia na temat sypkiego pudru tej samej marki, koniecznie wejdźcie na mój profil i poczytajcie o Sensai Translucent Loose Powder 🖤 Zobaczcie, jak wersja sypka wypada w porównaniu do tego kompaktu. ✨❤️ ⬇️⬇️⬇️ #lykoview #sensai #lykoreview #lyko1 produkt w poście Mój wierny towarzysz, który dotknął denka - Sensai Cellular Performance Pressed Powder.358 wyświetleń
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Komentarz został dodany 2 tygodni temuChciałabym wypróbować ten puder, ponieważ bardzo lubię Sensai 🤍 Dziękuję za wskazówkę i dobrą recenzję!!1 Like
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 5 z 5Niewidzialny woal na twarzy😍👑Moja ocena: zasłużone 5/5 ⭐⭐⭐⭐⭐ Moje poszukiwania idealnego pudru zakończyłam na nim.... Sensai Translucent Loose Powder ❤️ Opakowanie zawiera aż 20 g produktu, co czyni go niesamowicie wydajnym. Puder zamknięty jest w słoiczku z przezroczystego plastiku z czarną zakrętką, na której widnieje złoty napis SENSAI. Na toaletce prezentuje się on bardzo ekskluzywnie 🥰 Do zestawu dołączony jest mięciutki puszek z czarną tasiemką na której również znajdziemy logo firmy. Sitko - dozownik według mnie nie jest dobrze przemyślane, posiada dość duże otwory przez co puder łatwo wysypuje się nawet gdy puszek jest w środku🥹 Sam puder jest bardzo dobrej jakości. Posiada neutralny kolor, który nie przekłamuje odcienia podkładu ani nie bieli skóry. Formuła zawiera ekstrakt z japońskiego jedwabiu Koishimaru, dzięki czemu puder ma niezwykle przyjemną konsystencję. W dotyku przypomina jedwabisty, miałki i miękki niczym kaszmir pyłek. Puder jest dodatkowo wodoodporny, co świetnie przedłuża trwałość makijażu. Zaaplikowany na twarz pięknie odbija światło, oprócz utrwalenia dodatkowo upiększa makijaż dając ładne, satynowe wykończenie a twarz wygląda promiennie i nieskazitelnie, jest wyraźnie gładsza. Można go aplikować za pomocą dołączonego puszka lub pędzlem. Z mojego doświadczenia najlepiej aplikować go pędzlem, dzięki temu mamy pełną kontrolę w dozowaniu produktu na twarz, natomiast puszek najlepiej sprawdza się podczas poprawek w ciągu dnia. Czytałam opinie, że niektóre dziewczyny pisały, że to produkt tylko dla młodych cer. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Każdy puder czy przy młodej czy dojrzałej cerze należy dozować i nakładać na twarz z umiarem. Z tym , że przy młodej skórze taki nadmiar jeszcze ujdzie, bo nie wejdzie w zmarszczki i młodość zawsze się obroni a przy skórze dojrzałej za dużo pudru po prostu stworzy na twarzy nienaturalną maskę. Jako posiadaczka skóry suchej, mimo moich 52 wiosen, muszę przyznać, że ten puder przy odpowiedniej, oszczędnej aplikacji sprawdza się u mnie idealnie. Potrafi trzymać się bardzo długo i praktycznie nie wymaga u mnie poprawek. Dzięki właściwościom nawilżających i zmiękczających, nie występuje u mnie żadne ściągnięcie czy przesuszenie nawet po wielu godzinach. Puder nie zapycha i nie podkreśla u mnie suchych skórek ani załamań skóry. Myślę, że skóry mieszane czy tłuste nie będą z niego zadowolone, gdyż u nich puder będzie się szybko wyświęcił i wymagał poprawek po paru godzinach. Jest to mój kolejny zakup, mimo tego sitka z dużymi otworami zasługuje na 5 ⭐ ⭐ ⭐ ⭐ ⭐ Dla mnie puder Sensai jest wart każdej złotówki 😍❤️👑 #lykoview #sensai #lykoreview #lyko1 produkt w poście Niewidzialny woal na twarzy😍👑135 wyświetleń
- Komentarz został dodany tydzień temuBrzmi całkowicie fantastycznie! 🥰 Dziękuję za twoją bardzo dobrą recenzję! ✨️💕1 Like
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 5 z 5Luksusowe spa zamknięte w szklanym flakoniku – absolutne cudo 😍Moja ocena: zasłużone 5/5 gwiazdek ⭐⭐⭐⭐⭐ W kalendarzu adwentowym znalazłam te luksusowe patyczki zapachowe od Marie-Stella-Maris w wersji No.12 Objets d'Amsterdam. Produkt był schowany w woreczku, bardzo ładnie i bezpiecznie zapakowany. Wcześniej miałam już okazję testować z tej samej linii mgiełkę do włosów i ciała (Hair & Body Mist) i oba produkty pachną bardzo podobnie, z tym że mgiełka jest zdecydowanie subtelniejsza, a te patyczki są o wiele bardziej intensywne i wyraziste 🥰 Na co dzień jestem ogromną fanką zupełnie innych klimatów – w moim domu królują ciepłe, zmysłowe nuty z wanilią , słodkim karmelem i otulającym drzewem sandałowym na czele. Wiedziałam że te patyczki znajdą się w kalendarzu, ale zupełnie nie spodziewałam się, że ten zapach na żywo będzie aż tak cudowny 🥰 Kompozycja jest zniewalająca, niesamowicie czysta, świeża i lekka, przełamana subtelną, bardzo elegancką nutą cytrusową. Zapach jest tak intensywny, że od razu wypełnił cały pokój, tworząc w nim nastrojowy, ekskluzywny klimat luksusowego spa. Sam flakonik jest szklany, posiada bardzo estetyczną, minimalistyczną grafikę w odcieniach czerni i bieli, a dołączone do zestawu patyczki są w kolorze czarnym. Całość wygląda na półce niezwykle stylowo i z klasą. Jestem tak niesamowicie zachwycona tą marką, że w przyszłości z wielką chęcią sięgnę po ich inne kompozycje zapachowe. #lykoview #mariestellamaris #lykoreview1 produkt w poście Luksusowe spa zamknięte w szklanym flakoniku – absolutne cudo 😍148 wyświetleń
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 4 z 5Mimo mojego sentymentu do tej marki krem z SPF-em dostaje jedynie mocne 4/5 🌟Krem posiada przyjemną, konsystencję w kolorze białym. Po rozsmarowaniu daje na skórze bardzo ładne, świetliste i promienne wykończenie. Co dla mnie najważniejsze – idealnie nadaje się pod makijaż, trzeba dać mu trochę więcej czasu na wchłonięcie. Przy mojej suchej skórze ładnie się sprawdza, zapobiega suchości i sprawia, że cera zyskuje gładki, promienny wygląd. Nie wiem, jak ten produkt zachowa się przy cerze tłustej czy mieszanej, ale przy skórze suchej wygląda idealnie. Warto podkreślić, że produkt posiada w swoim składzie ekstrakt z kokosa oraz rukwi wodnej. Dzięki tym składnikom krem bardzo dobrze i głęboko nawilża skórę, dbając o jej kondycję przez cały dzień. Mnie ten krem absolutnie nie drażni i nie wywołuje żadnego łzawienia oczu co zdarzało mi się przy innych kosmetykach z Spf. Niestety, u mojej siostry sprawa wygląda zupełnie inaczej – u niej wywołał mocne podrażnienie i szczypanie oczu. I to jedyny powód dla którego dostaje ode mnie te 4 gwiazdki. Pokazuje to, że reakcja na zawarte w nim składniki ochronne jest bardzo indywidualna i osoby z ultra wrażliwymi oczami muszą na niego uważać. Produkt ma bardzo ładny design – opakowanie jest w pięknym, niebieskim kolorze. Plastik jest mięciutki, dzięki czemu tubkę bez problemu można wycisnąć do samego końca i nic się nie marnuje. Sam produkt jest niesamowicie wydajny, zapewnia świetną ochronę przed słońcem dzięki wysokiemu filtrowi SPF 50+. #lykoview #shiseido #lykoreview1 produkt w poście Mimo mojego sentymentu do tej marki krem z SPF-em dostaje jedynie mocne 4/5 🌟949 wyświetleń
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 2 tygodni temu42 wyświetleń
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 5 z 5Zakup zweryfikowany ✔Królewskie wydanie premium 👑❤️✨Moja ocena to zasłużone 5/5 gwiazdek. Moja przygoda z tegorocznymi kalendarzami premium zaczęła się od tego, że na samym początku kupiłam ten czerwony kuferek oraz ten drugi, biały, typowo koreański. W tym czerwonym wydaniu 24K skusiły mnie przede wszystkim rewelacyjne, luksusowe marki kosmetyków do włosów i pielęgnacji warte wypróbowania 🥰 Kuferek jest piękny, wykonany z grubego, mięsistego materiału o przepięknej, koralowo-czerwonej strukturze tradycyjnego tweedowego splotu. Usztywniane boki, solidny, złoty zamek i pięknie wytłoczone logo sprawiają, że wygląda jak luksusowa walizka😍 Wewnątrz kryje się satynowy raj – produkty zapakowano w urocze, czerwone woreczki z luksusowego atłasu, a do zamka dołączono misternie wykonany świąteczny brelok. Całość została spakowana przez magazyn perfekciwnie – karton był idealnie dopasowany, nic nie zostało wciśnięte na siłę, a wszystkie szwy są nienaruszone. Menu tego zestawu w większości skupia się na genialnej pielęgnacji włosów z najwyższej półki, ale znajdziemy tu też świetne produkty do twarzy. Każdy krok to pielęgnacja premium Zawartość kalendarza to jest po prostu,, RAJ DLA WŁOSOMANIACZKI,, 🥰 Sam kufer posłuży mi przez długie lata jako cudowna ozdoba toaletki i organizer na inne kosmetyki. Absolutny must-have dla każdej wyrafinowanej koneserki piękna😍 #lykoreview #lykoview #lyko #adventcalendar #beautyblender #eleniandchris #hairsyrup #lowengrip #bjornaxen #waterclouds #rituals #starskin #mariaakerberg #faceformula #hjartligt #iomi #woodscopenhagen #nudebeauty #opi #stella #lyko #skncare #unboxing1 produkt w poście Królewskie wydanie premium 👑❤️✨1445 wyświetleń
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 3 tygodni temuOcena: 4 z 5Zakup zweryfikowany ✔Świetne kosmetyki kosmetyczneMoja ocena to mocne 4/5 gwiazdek. Ten boks to przede wszystkim przepiękna, bardzo pojemna i świetnie wykonana różowo-satynowa kosmetyczka, która od razu skradła moje serce. Stosunek ceny do zawartości jest tutaj po prostu rewelacyjny. Zestaw był nastawiony na zapachy. Znalazłam w nim flakoniki perfum, które niestety zupełnie nie były w moim stylu, dlatego od razu rozdałam je bliskim – zapach to w końcu bardzo indywidualna sprawa. Jednak cała reszta pielęgnacyjna to absolutny hit 🥰 W środku ukryte są fantastyczne produkty, pianka pod prysznic oraz luksusowy krem do ciała Blossom Souffle od By Lyko pachną obłędnie, a ich bogate formuły cudownie nawilżają moją suchą skórę. Mamy tu też kultową, różową maseczkę w płachcie od Starskin oraz mega puszystą piankę pod prysznic Sundae, która wygląda jak bita śmietana i sprawia, że kąpiel to czysta przyjemność. Mały minus daję jedynie za opakowanie pianki Sundae – dozownik działał strasznie ciężko i opornie, ale produkt był tak fajny, że zużyłam go do samego końca 🤩 Nawet jeśli perfumy nie trafiły w mój gust, to dla samych kosmetyków do ciała, maseczek oraz tej cudownej, różowej kosmetyczki absolutnie warto było kupić ten zestaw ❤️ #lykoreview #lykoview #lyko #skncare #unboxing1 produkt w poście Świetne kosmetyki kosmetyczne169 wyświetleń
- Rola użytkownika: Lyko Creator.Komentarz został dodany 2 tygodni temuNie było tu sundae mousse. Była sundae mist i by lyko mousse. Ale sundae jest twardy, musisz naciskać bardzo mocno, żeby przycisk się poluzował, a potem będzie łatwo. Sprawdź to następnym razem. Zajęło mi kilka użyć, zanim się udało. Musiałem naciskać obiema rękami.1 Like