- Rola użytkownika: Lyko Creator.Post został utworzony 2 g. temuOcena: 5 z 5
Rozmarynowe przebudzenie cebulek🪮🍀
Moja ocena to 5 - ⭐ ⭐ ⭐ ⭐ ⭐ Po wcierkę AROMATICA Rosemary Root Enhancer sięgnęłam przede wszystkim ze względu na wzmożone, sezonowe wypadanie włosów, które dotyka mnie regularnie jesienią. Jako posiadaczka włosów cienkich, półdługich, z delikatnym skrętem oraz regularnie farbowanych, niezwykle rozważnie dobieram produkty do pielęgnacji skalpu. 🧴Sam produkt znajduje się w estetycznym, bezbarwnym i przezroczystym pojemniku wykonanym z solidnego, grubego tworzywa. Na butelce wyróżnia się duża,-zielona etykieta – to właśnie ta głęboka zieleń naklejki oraz załamanie światła dają w opakowaniu złudzenie zielonkawego koloru, podczas gdy sam płyn wewnątrz jest całkowicie przezroczysty . Do produktu, dołączony jest bardzo wygodny i precyzyjny aplikator z charakterystyczną, wydłużoną końcówką-dyszą,oraz z nakładaną blokadą. Pozwala to na higieniczne dotarcie bezpośrednio do nasady włosów i aplikację na przedziałki bez marnowania produktu. Pełnowymiarowa butelka zapakowana jest w minimalistyczny, elegancki kartonik w kolorze naturalnego, jasnego beżu z charakterystyczną dla marki, zieloną teksturą na froncie. Opakowanie idealnie odzwierciedla ekologiczną filozofię koreańskiej marki, wykonane jest w 100% z papieru z recyklingu, a napisy naniesiono ekologicznym tuszem sojowym. Wygląda to niezwykle czysto, luksusowo i z klasą. 👃W składzie tej esencji znajdziemy szereg cennych substancji aktywnych o silnym działaniu stymulującym. Bazę stanowi ekstrakt z liści rozmarynu (aż 32,3%) oraz czysty olejek rozmarynowy, które poprawiają mikrokrążenie naskórka i wzmacniają osłabione cebulki. Towarzyszy im ekstrakt z imbiru, który wykazuje działanie delikatnie rozgrzewające, pobudzając uśpione mieszki włosowe do intensywnej pracy. Formułę wzbogacono o kofeinę, biotynę oraz kompleks czarnych ekstraktów roślinnych (czarny ryż, czarny sezam), które kompleksowo odżywiają skalp i hamują przedwczesne wypadanie pasm. Składniki te zostały zawieszone w bazie alkoholowej, która pełni tu kluczową funkcję promotora przenikania, pozwala cząsteczkom aktywnym skutecznie przebić się głęboko do wnętrza mieszków włosowych. Formuła kosmetyku jest całkowicie wodna, ultraleka i lotna. Co do zapachu , na początku podczas aplikacji jest on bardzo wyrazisty, mocny i intensywnie ziołowy. Jednak z czasem stopniowo wietrzeje i na włosach staje się już bardzo delikatny i subtelny. Ktoś, kto lubi takie naturalne, ziołowe nuty na głowie, z pewnością szybko się do niego przyzwyczai. Wcierkę stosuję jako kurację stymulującą wyłącznie po umyciu włosów – co drugi lub trzeci dzień, dokładnie wtedy, kiedy myję głowę. 🚨 Chcę w tym miejscu podkreślić niezwykle ważną zasadę, ze względu na obecność alkoholu w składzie, tego produktu nie powinno stosować się codziennie. Codzienne stosowanie wcierek na bazie alkoholu drastycznie wysusza skalp, niszczy barierę ochronną skóry i w efekcie doprowadza do bolesnego łupieżu, podrażnień, a nawet nasilenia wypadania włosów. Przy moich cienkich włosach codzienne nakładanie tak silnych substancji przyniosłoby wręcz odwrotne skutki. Pamiętajmy też, że po tak mocne wyciągi ziołowe sięgamy jesienią i zimą – stosowanie ich latem w połączeniu z prażącym słońcem mogłoby poparzyć uwrażliwiony skalp i zniszczyć strukturę pasm u nasady. Bezpośrednio po spryskaniu przedziałków tą wodną mgiełką, na skórze głowy natychmiast wyczuwalne jest niezwykle przyjemne, stymulujące i rozgrzewające ciepło, to znak, że krążenie zostało pobudzone, a składniki aktywne zaczynają działać. Nie należy mylić tego efektu z podrażnieniem. Następnie wykonuję kilkuminutowy masaż za pomocą profesjonalnego czarnego masażera z silikonowymi wypustkami lub dedykowanych grabek z metalowymi kulkami, co dodatkowo potęguje wchłanianie składników aktywnych Jeśli nie posiadacie takich gadżetów w swoich zbiorach, taki masaż możecie z powodzeniem wykonać opuszkami palców dłoni, najważniejsza jest regularność i sam fakt pobudzenia ukrwienia skalpu. U mnie efekty są zadowalające, produkt dobrze pobudza cebulki do wzrostu, a na mojej głowie pojawił się już wysyp wyraźnie widocznych „baby hair🥰 Jedynym minusem tej kuracji jest fakt, że przy regularnym stosowaniu zauważyłam u siebie lekkie przyspieszenie przetłuszczania się skalpu. Wymaga to ode mnie nieco częstszego oczyszczania skóry głowy, jednak spektakularny wysyp "baby hair" całkowicie mi to rekompensuje. #lykoview #aromatica #wlosomaniaczka #scalpcare #lykoreview #lykocreator #kbeauty #topestetic #estelauder #sisley #shiseido #bangerhead #pyunkangyoul #lancome1 produkt w poście Rozmarynowe przebudzenie cebulek🪮🍀7 wyświetleń