Nigdy tak naprawdę nie farbowałam włosów i jestem naturalnie dość jasną blondynką o żółtawym odcieniu (może gdzieś na poziomie 8 blond) i naprawdę chcę mieć różowe włosy, które nie są tak intensywne jak hot pink. Użyłam kiedyś Manic Panic bubblegum pink, ale utrzymał się tylko kilka dni po jednym myciu i wyblakł do koloru koralowego. Czy Directions Carnation Pink to dobry wybór? Czy trzeba rozjaśniać + tonować włosy, żeby kolor się utrzymał, czy mogłoby to zadziałać na poziomie 8 blond? Planuję też wymieszać trochę farby do włosów z odżywką, żeby za każdym razem pod prysznicem był taki mały odświeżacz.