Elin
- Post został utworzony 3 dni temuOcena: 2 z 5Verifierad testare
.
Miałam okazję przetestować ten szampon od #lumene. (Moje recenzje #lykoinflutester są tak samo szczere, jak te, które piszę o produktach, za które zapłaciłam.) Moje pierwsze wrażenie było takie, że butelka jest bardzo miękka, co jest dobre dla osób, które nie mogą ściskać zbyt mocno bez bólu. Butelka ma też ładny kolor i jest całkiem dobrze zaprojektowana (nie za klejąca, ale też nie za surowa). Byłam pozytywnie zaskoczona, widząc Sodium Laureth Sulfate na liście składników, ponieważ marka wydaje się iść w kierunku "clean beauty" z resztą serii. Spodziewałam się sarkozynianów, glukozydów lub innych środków powierzchniowo czynnych, które zwykle występują w produktach "clean beauty". Ale bardzo miło zobaczyć skuteczny siarczan zamiast tego.. kciuk w górę za to (siarczany nie są złe). Sam szampon pachnie dość delikatnie. Pachnie jak cytrynowy środek czyszczący lub pastylka do gardła.. nie podoba mi się to. Nie rozumiem, dlaczego marki (zwłaszcza nordyckie) mają obsesję na punkcie cytrusów, trawy i "clean" zapachów?! Owocowe, tropikalne zapachy są o wiele lepsze! Dobry kwiatowy zapach lub mięta też mogą być przyjemne, jeśli nie są zbyt intensywne. Szampon dobrze się pieni i łatwo rozprowadza się po skórze głowy. Dobrze oczyszcza. Prawdopodobnie zużyłabym całą butelkę, gdyby nie swędzenie, które pojawiło się po kilku myciach. Swędzenie ustąpiło, gdy wróciłam do mojego zwykłego szamponu. Nie mam znanych problemów skórnych na skórze głowy.. może trochę wrażliwa i sucha, ale to wszystko. Mimo to pojawiło się swędzenie. Więc może to nie jest najlepszy szampon dla osób bardziej wrażliwych. Ocena: 2-2,5 na 5 Prawie dałabym 3, gdyby nie swędzenie i zapach. Są lepsze, bardziej opłacalne alternatywy dla mnie, np. szampon Matas carbamide, który jest moim obecnym ulubionym szamponem.1 produkt w poście .116 wyświetleń - Post został utworzony 3 dni temuOcena: 3 z 5Verifierad testare
.
Miałam okazję przetestować tę odżywkę od #lumene. (Moje recenzje #lykoinflutester są tak samo szczere, jak te, które piszę o produktach, za które zapłaciłam.) Pierwsze wrażenie było takie, że butelka jest miękka i ma całkiem przyzwoity design. Pompka to też zawsze plus. Byłam jednak rozczarowana, gdy zobaczyłam, że w tej odżywce nie ma silikonów (myślałam, że ludzie już przestali bać się silikonów).. Zawiera jednak methosulfate, który jest dobrym składnikiem zmiękczającym.. Nazwa kończy się na "sulfat" ze względu na budowę molekularną, a nie dlatego, że to sulfat (nie ma też powodu, by bać się prawdziwych detergentów siarczanowych.. one nie są złe). Marka twierdzi, że ta odżywka ma intensywnie nawilżać. Nie lubię, gdy mówią o "wilgoci".. Włosy potrzebują składników, które tworzą wokół włosa ochronną powłokę, a nie "wilgoć." "Miękkość" i "łatwość rozczesywania" to lepsze, nie wprowadzające w błąd słowa, których warto używać, mówiąc o odżywkach. Warto też wspomnieć, że nie trzeba używać zarówno odżywki, jak i maski do włosów podczas jednej kąpieli. To w zasadzie to samo, tylko o różnej gęstości. Mogę sobie wyobrazić, że włosy zrobią się bardzo tłuste, jeśli użyjesz obu. Lepiej wybrać jeden produkt na kąpiel i oszczędzać produkt. Inne twierdzenia marki to, że ta odżywka ma sprawić, że włosy będą gładkie, sprężyste (??) i łatwe do rozczesania. Jak na odżywkę bez silikonów, była całkiem dobra w zmiękczaniu, rozczesywaniu i nadawaniu blasku moim gęstym włosom. Sprężystość? Nie wiem. Nie sprawiła, że włosy były tłuste, jak maska z tej samej serii. Konsystencja jest odpowiednio gęsta i ładnie wchłania się we włosy na mokro. Zapach to cytryna.. pachnie jak środek czyszczący lub pastylka do gardła, co mi się nie podoba. Nie rozumiem, dlaczego marki (zwłaszcza nordyckie) mają taką obsesję na punkcie cytrusów, trawy i "czystych" zapachów?! Dajcie mi owocowe lub wakacyjny raj.. nawet zapach mięty jest lepszy, jeśli nie jest zbyt intensywny. Mówiąc o intensywności, ten cytrynowy zapach jest przynajmniej raczej słaby. Ocena: 3 na 5 Całkiem okej jak na odżywkę bez silikonów, ale nie kupię jej za własne pieniądze, bo wolę silikony (zwłaszcza amodimethicone *chefs kiss*) w moich odżywkach.1 produkt w poście .104 wyświetleń - Post został utworzony 3 dni temuOcena: 2 z 5Verifierad testare
.
Miałam okazję przetestować tę maskę do włosów od #lumene. (Moje recenzje #lykoinflutester są tak samo szczere, jak te, które piszę o produktach, za które zapłaciłam.) Zacznijmy od pierwszych wrażeń i twierdzeń marki... Produkt jest w tubce, co uważam za dobre, ponieważ łatwo jest wydobyć większość zawartości. Design tubki jest całkiem ładny i niezbyt niechlujny. Byłam jednak rozczarowana, gdy zobaczyłam, że produkt nie zawiera silikonu. Myślałam, że większość osób już przeszła przez strach przed silikonami i zdała sobie sprawę, że silikony są świetnymi zmiękczaczami i ułatwiaczami rozczesywania? Marka twierdzi, że ta maska pozostawia włosy zrewitalizowane (cokolwiek to znaczy?), nawilżone, miękkie, z lekkim uczuciem. Zawsze uważam, że to trochę nieprzyjemne, gdy mówią o nawilżeniu, ponieważ włosy nie chcą wilgoci, włosy chcą składników, które otaczają włos i chronią... nie "wilgoci." Używanie tylko słów takich jak "miękki" i "ułatwiający rozczesywanie" byłoby poprawnym sposobem opisu produktów odżywczych i nie wprowadzałoby w błąd. Warto też wspomnieć o produktach odżywczych, że absolutnie nie musisz używać zarówno maski do włosów, jak i odżywki podczas tego samego prysznica... to w zasadzie to samo, ale o różnej gęstości. Wybierz jeden na prysznic i oszczędzaj produkt. Przechodząc do mojego doświadczenia z używania... Ta maska jest bardzo gęsta w konsystencji... za gęsta jak na mój gust. Pachnie jak cytrusowy środek czyszczący lub pastylka do ssania... nieprzyjemnie. Nie rozumiem, dlaczego marki (zwłaszcza nordyckie) upierają się przy cytrusach, trawie lub "czystych" zapachach cały czas?! Dajcie mi owocowe, tropikalne zapachy... albo przynajmniej jakiś ładny kwiatowy. Na szczęście zapach jest raczej słaby, więc nie utrzymuje się intensywnie we włosach po myciu. Efekt był w porządku... dość miękki, ale niewystarczający. To nie jest najgorszy produkt, jaki testowałam, ale daleko mu do najlepszego. Dość lekkie uczucie na początku, ale zauważyłam, że włosy są tłuste następnego dnia. Wolałabym polecić odżywkę z tej samej serii... jest trochę lepsza. Oba byłyby jednak lepsze z odrobiną silikonu. Ocena: 2 na 51 produkt w poście .89 wyświetleń - Post został utworzony 3 tygodni temuOcena: 5 z 5
.
Próbowałam obu rodzajów "peach" i "vanilla frosting". "Peach" pachniał sztucznie i pozostawiał dziwne, swędzące uczucie na moich ustach... więc wylądował w koszu. "Vanilla frosting" natomiast to fantastyczny produkt, który kupiłam już kilka razy. To "vanilla frosting" oceniam na pełną ocenę. #elf #lipbalm #peach #vanillafrosting170 wyświetleń - Post został utworzony 3 tygodni temuOcena: 1 z 5
.
To serum jest dość rzadkie, trudne do nałożenia i ma oleistą konsystencję. Spowodowało u mnie intensywne swędzenie po kilku tygodniach stosowania.. swędzenie zniknęło, gdy przestałem. Wyrzuciłem butelkę do śmieci i wróciłem do toniku z kwasem glikolowym na waciku kilka wieczorów w tygodniu. #womn1 produkt w poście .143 wyświetleń - Post został utworzony 3 tygodni temuOcena: 5 z 5Zakup zweryfikowany ✔
.
Ten odżywka stała się jedną z moich ulubionych. + Dobrze pachnie, ale nie za mocno. + Sprawia, że włosy są miękkie i podatne na układanie. + Zawiera amodimethikon... składnik najwyższej jakości w odżywkach. Uważam, że efekt tej odżywki jest podobny do efektu odżywki Loreal Elvital w różowej butelce... również jednej z moich ulubionych. Mogę polecić obie. #fructis #keratinsleek #conditioner #amodimethicone #brabudgetval1 produkt w poście .313 wyświetleń - Post został utworzony 2 miesięcy temuOcena: 4 z 5Verifierad testare
.
Miałam okazję przetestować krem z filtrem od #cerave. (Moje recenzje #lykoinflutester są tak samo szczere, jak te, które piszę o produktach, za które zapłaciłam.) Ten krem przeciwsłoneczny można stosować zarówno na twarz, jak i na ciało. Jest w tubce, która wypuszcza produkt trochę za łatwo.. To wymagałoby lekkiej poprawki. Konsystencja kremu nie jest ani rzadka, ani gęsta. Bardzo ładnie wchłania się w skórę chwilę po nałożeniu i nie pozostawia lepkiej warstwy. Nie pachnie też niczym szczególnym, ponieważ jest bezzapachowy. Cena jest jednak trochę wysoka jak na podstawowy krem z filtrem, moim zdaniem. Mimo to polecam ten krem osobom, które chcą mieć niezawodną ochronę. Nie zapomnij o ponownym nałożeniu i nie przechowuj kremów w pełnym słońcu! Zużyję tę tubkę, a potem prawdopodobnie wrócę do Nivea Sensitive do ciała, bo jest trochę bardziej budżetowa. Ale miło było przetestować te kremy z filtrem od Cerave!1 produkt w poście .527 wyświetleń- Rola użytkownika: Lyko Creator.Komentarz został dodany 2 miesięcy temudobra recenzja 💗💗😍
- Post został utworzony 2 miesięcy temuOcena: 4 z 5Verifierad testare
.
Miałam okazję przetestować krem z filtrem od #cerave. (Moje recenzje #lykoinflutester są tak samo szczere, jak te, które piszę o produktach, za które zapłaciłam.) Używałam tego sztyftu przeciwsłonecznego intensywnie na tylnej stronie dłoni i palców oraz na ustach przez kilka tygodni. Nie chcę używać go na reszcie twarzy, ponieważ zawiera olej rycynowy, a moja twarz czasami ma tendencję do powstawania miliów (nie twierdzę, że ten sztyft powoduje miliarze, po prostu jestem ostrożna). Jako ochrona przeciwsłoneczna dla moich dłoni był jednak doskonały, a na usta całkiem w porządku. Sztyft jest bezzapachowy, a konsystencja jest stosunkowo lekka. Obszar po aplikacji jest trochę lepki, ale gdy się wchłonie, prawie nie czuć go na skórze. Zapach jest dość nieprzyjemny, ale prawie go nie czuć, gdy krem z filtrem wchłonie się w skórę. Nie powoduje też błyszczenia podczas użycia. Na początku wygląda trochę błyszcząco, ale po wchłonięciu znika. Ocena to cztery. Dobry sztyft przeciwsłoneczny, ale minus za nieprzyjemny zapach i za to, że zawiera olej rycynowy.1 produkt w poście .287 wyświetleń - Post został utworzony 2 miesięcy temuOcena: 4 z 5Verifierad testare
.
Miałam okazję przetestować krem z filtrem od #cerave. (Moje recenzje #lykoinflutester są tak samo szczere, jak te, które piszę o produktach, za które zapłaciłam.) Opakowanie jest dość trudne do wyciśnięcia, gdy chce się wydobyć produkt, więc może nie być to najlepszy produkt dla osób z słabymi dłońmi. Samo krem z filtrem jest bezzapachowy i nieco gęstszy w konsystencji niż inne fluidy, które testowałam (Garnier super UV fluid i La Roche-Posay fluid).. ale niezbyt dużo. Nie zauważyłam żadnej reakcji skórnej (na mojej czasem wrażliwej skórze) podczas używania tego produktu, ani pieczenia w oczach. Nie uważam też, że jest szczególnie lepki na skórze. Łatwo zmywa się podwójnym oczyszczaniem (albo balsamem/olejkiem do demakijażu, albo wodą micelarną na waciku, plus zwykłe oczyszczanie po tym). Cena jest dość wysoka jak na tak małą ilość produktu, więc osobiście raczej nie kupię tego kremu z filtrem za własne pieniądze w przyszłości (chyba że cena spadnie).. Ale jeśli cena wydaje Ci się w porządku, śmiało.1 produkt w poście .375 wyświetleń - Post został utworzony 4 miesięcy temu74 wyświetleń