Daje niesamowity blask, a skóra po użyciu jest napompowana i nawilżona. Tylko chciałabym, żeby to "wypełnione" uczucie utrzymywało się trochę dłużej po aplikacji, u mnie znika po kilku godzinach, ale to pewnie moja skóra pozbawiona wilgoci, która łapczywie wszystko wchłania.
Mam tylko jedno pytanie: Na opakowaniu jest napisane, że powinno się go używać jako pierwszego kroku po toniku, ale tutaj na stronie sugerujecie, żeby używać go jako ostatniego kroku w rutynie. Jaka jest różnica? 🫶