L

  • Post został utworzony 3 tygodni temu
    Ocena: 3 z 5

    Dobry wybór odcienia

    Od wielu lat używam różnych tzw. bomb koloryzujących zarówno do zmiany, jak i pielęgnacji koloru włosów. Mam tendencję do wybierania odcieni czerwieni i miałam wszystko od marchewkowego po ciemnoczerwony. Teraz miałam ochotę na coś mniej pomarańczowego i bardziej fioletowego, dlatego ucieszyłam się, gdy Schwarzkopf wypuścił Cherry Cola. Tubka jest poręczna, a produkt łatwy do rozprowadzenia. Barwi mniej dłonie niż inne podobne produkty, ale przez to też nie utrzymuje się tak długo na włosach (nie stanowi to dla mnie problemu, używam go głównie do pielęgnacji i tymczasowej zmiany/pogłębienia koloru). Zdecydowanie istnieją bardziej pielęgnujące maski koloryzujące – tutaj chętnie dodaję maskę lub odżywkę po użyciu – ale to nie jest główna funkcja produktu. Kolor wychodzi dokładnie taki, jak sobie wyobrażałam, głęboki czerwono-fioletowy odcień, który dobrze pasuje do moich średnio do ciemnobrązowych włosów. Trochę kusi mnie Strawberry Soda dla córki, a Copper też wygląda ładnie – więc uznanie za odcienie! (Zdjęcie pojawi się przy lepszym internecie!) Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – tester otrzymał produkt do wypróbowania bezpłatnie. #Smartson #Schwarzkopf
    1 produkt w poście Dobry wybór odcienia
    11 wyświetleń
  • Post został utworzony 3 tygodni temu
    Ocena: 4 z 5

    Niespodziewanie lubiany

    Gdybym tylko zobaczyła produkt, nigdy bym go nie kupiła; jestem za stara i mam suchą skórę na rzeczy, które są w stałej formie i w słoiczku. Rzeczy z słowem „tinted” też zazwyczaj odrzucam, po prostu nigdy nie udaje mi się nałożyć koloru bez tego, żeby nie osadzał się na powierzchni lub nie pękał. Słowo „balm” natomiast – to lubimy! Sugeruje miękkość i nawilżenie, które mogą też wyrównać moją powierzchnię, a do tego jest przyjemne w dotyku. Więc musiałam spróbować, mimo pewnej nieufności. I działa to faktycznie lepiej niż się spodziewałam. Cienka warstwa daje efekt „moja skóra, ale lepsza” – kolor i efekt, który utrzymuje się całkiem dobrze przez cały dzień. Fajne – teraz też mogę być taką z słoiczkiem (czyż to nie jest trochę szykowne...?) :-) Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – testerka mogła wypróbować produkt bezpłatnie. #Smartson #LorealParis
    1 produkt w poście Niespodziewanie lubiany
    102 wyświetleń
  • Post został utworzony Miesiąc temu
    Ocena: 4 z 5

    Ochrona bez uczucia tłustości

    Co właściwie powinien robić produkt leave-in...? Pewnie można mieć różne zdania na ten temat! Dla mnie chodzi o to, by nałożyć na włosy tę ochronną, dodatkową warstwę, która zmniejsza zużycie. Jednocześnie NIE chcę, żeby wyglądało to tak, jakbym rozsmarowała kostkę masła na pasmach. Córka? Ona chce ochronę przed ciepłem i ładny zapach oraz łatwą w użyciu mgiełkę. Co więc osiąga Gliss Total Repair? Właściwie większość rzeczy. Przy pierwszym teście spryskuję obficie (po użyciu szamponu i odżywki z tej samej serii) i przygotowuję się na dzień, w którym nie mogę mieć włosów rozpuszczonych. Wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy po wyschnięciu widzę puszyste loki z dużą objętością. Córka zauważa, że spray nie jest delikatną mgiełką, lecz dość mocnym, skierowanym strumieniem – ale faktycznie woli to, bo daje lepszą kontrolę. To, że produkt trudno przedawkować (nie ma mowy o kostce masła, jak wspomniano!) sprawia, że mocny strumień działa. Zapach jest przyjemny – ale nie tak wyraźny jak w produktach pod prysznic o tej samej nazwie (zapach z nich jednak utrzymuje się, więc to nie problem). Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę. Mała uwaga i ostrzeżenie jednak: - Czy naprawdę działa na bardzo suche włosy, skoro raczej tworzy świeżą objętość...? - Ponieważ silikony ładnie wygładzają włosy... robią to samo z ewentualnymi powierzchniami podłogi. Teraz trzymam się framugi drzwi, gdy wchodzę do pokoju córki! Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Ochrona bez uczucia tłustości
    217 wyświetleń
  • Post został utworzony Miesiąc temu
    Ocena: 4 z 5

    Łatwy w użyciu produkt budżetowy o przyjemnym zapachu

    Kiedy pracowałam w sklepie z kosmetykami w latach 2000., miałam koleżankę, która nawet nie zabierała do domu testerów Gliss, bo uważała, że zapachy nie działają. Więc pierwszą rzeczą, o której myślę, nakładając odżywkę (która jest dość gęsta, ale jednak nie tak kremowa/oleista jak inne produkty "repair"), jest to, że zapach jest... przytulny. Myślę o miodzie, ale nie "gourmand perfumowany i wyrafinowany", bardziej o "dziecięcym szamponie z czasów, gdy miały perfumy". Ta myśl jest jednak doprecyzowana przez moją córkę: Jest zachwycona i mówi, że jej włosy teraz pachną "jak u fryzjera". Za 40 koron (zamiast wizyty u fryzjera z wieloma zerami...) to okazja! Ponadto włosy stają się miękkie, nie obciążone, co jest problemem, który zwykle mam z produktami "repair" lub "na zbyt suche, zniszczone włosy". To sprawia, że zastanawiam się, czy produkty naprawdę pasują do grupy docelowej, do której są skierowane – nie czuję żadnej "głębokiej pielęgnacji"... Samo szampon i odżywka nie dają też dużo "blasku". Za to "elastyczność" (drugie słowo-klucz na butelce), więc dla moich potrzeb (i znowu: budżet) jest to zdecydowanie do przyjęcia. Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Łatwy w użyciu produkt budżetowy o przyjemnym zapachu
    149 wyświetleń
  • Post został utworzony Miesiąc temu
    Ocena: 4 z 5

    Budżetowy ulubieniec z przytulnym zapachem

    Kiedy pracowałam w sklepie z kosmetykami w latach 2000., miałam koleżankę, która nawet nie zabierała do domu testerów Gliss, bo uważała, że zapachy nie działają. Więc pierwszą rzeczą, o której myślę, gdy rozprowadzam szampon (który jest dość rzadki i łatwo tworzy oczyszczającą pianę), jest to, że zapach jest... przytulny. Myślę o miodzie, ale nie „gourmand perfumowany i wyrafinowany”, bardziej „dziecięcy szampon z czasów, gdy miały perfumy”. Ta myśl jest jednak doprecyzowana przez moją córkę: jest zachwycona i mówi, że jej włosy teraz pachną „jak u fryzjera”. Za 40 koron (zamiast wizyty u fryzjera z wieloma zerami...) to okazja! Poza tym włosy są czyste (tak, mam takie wysokie wymagania wobec szamponu) i nie obciążone, co jest problemem, który zwykle mam z produktami „naprawczymi” lub „dla suchych, zniszczonych włosów”. To sprawia, że zastanawiam się, czy produkty naprawdę pasują do grupy docelowej, do której są skierowane – nie czuję żadnej „głębokiej pielęgnacji”... Samo użycie szamponu i odżywki nie daje też dużo „blasku”. Za to „elastyczność” (drugie słowo-klucz na butelce), więc dla moich potrzeb (i znowu: budżet) jest to zdecydowanie do przyjęcia. Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Budżetowy ulubieniec z przytulnym zapachem
    185 wyświetleń
  • Post został utworzony 2 miesięcy temu
    Ocena: 5 z 5
    Zakup zweryfikowany ✔

    W końcu SdJ dla mnie!

    Chce się przecież lubić Sol de Janeiro, prawda...? Niestety żadna nuta zapachowa nie przyjęła się u mnie lub ja u niej... Aż do tej zielonej piękności! Kocham idealnie ziemisty zapach figi, który jest jednak słodki jak SdJ. Dobrze się utrzymuje jak na mgiełkę! #lykoreview
    1 produkt w poście W końcu SdJ dla mnie!
    222 wyświetleń
  • Post został utworzony 2 miesięcy temu
    Ocena: 4 z 5
    Zakup zweryfikowany ✔

    Dziecinnie zabawne

    "Przepraszam, ale czy pachniesz gumą do żucia...?" zapytał przyjaciel. Tak, odpowiedziałem, 40+, szczęśliwy i poczułem się młodo na sekundę :-) Utrzymuje usta ładne wystarczająco długo na kolejną dawkę też #lykoreview
    1 produkt w poście Dziecinnie zabawne
    265 wyświetleń
  • Post został utworzony 2 miesięcy temu
    Ocena: 4 z 5
    Zakup zweryfikowany ✔

    Stabilne serum

    Nie czyni cudów, ale wydaje się, że dobrze "karmi" skórę. Jak na serum jest też wyjątkowo gęste, więc dobrze działa samo (i daje ładny blask!) #lykoreview
    1 produkt w poście Stabilne serum
    291 wyświetleń
  • Post został utworzony 2 miesięcy temu
    Ocena: 4 z 5
    Zakup zweryfikowany ✔

    Trzy w cenie dwóch

    Właściwie nie potrzebowałam serum nawilżającego... ale jakoś dostałam je w zestawie. Dobre rzeczy, do których wrócę! (Małe ostrzeżenie: Balmet jest trochę trudny do wyciśnięcia z tubki pod koniec – zwłaszcza jeśli, tak jak ja, trzymasz go pod prysznicem, gdzie chwyt jest gorszy) #lykoreview
    1 produkt w poście Trzy w cenie dwóch
    178 wyświetleń
  • Post został utworzony 2 miesięcy temu
    Ocena: 4 z 5
    Zakup zweryfikowany ✔

    Warto kupić (ale niekoniecznie trzeba)

    Gah! Dlaczego jestem tak słaby na „box-deals”...? Przecież nigdy wszystkiego nie używam...? Ale ten był mimo to wyjątkowo wart kupienia, z produktami, które mogłem kupić pojedynczo (głównie: Hickap, Ordinary. Maria Åkerberg, Inkey List i Geek & Gorgeous) #lykoreview
    1 produkt w poście Warto kupić (ale niekoniecznie trzeba)
    215 wyświetleń