L
- Post został utworzony 2 dni temuOcena: 4 z 5
Ochrona bez uczucia tłustości
Co właściwie powinien robić produkt leave-in...? Pewnie można mieć różne zdania na ten temat! Dla mnie chodzi o to, by nałożyć na włosy tę ochronną, dodatkową warstwę, która zmniejsza zużycie. Jednocześnie NIE chcę, żeby wyglądało to tak, jakbym rozsmarowała kostkę masła na pasmach. Córka? Ona chce ochronę przed ciepłem i ładny zapach oraz łatwą w użyciu mgiełkę. Co więc osiąga Gliss Total Repair? Właściwie większość rzeczy. Przy pierwszym teście spryskuję obficie (po użyciu szamponu i odżywki z tej samej serii) i przygotowuję się na dzień, w którym nie mogę mieć włosów rozpuszczonych. Wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy po wyschnięciu widzę puszyste loki z dużą objętością. Córka zauważa, że spray nie jest delikatną mgiełką, lecz dość mocnym, skierowanym strumieniem – ale faktycznie woli to, bo daje lepszą kontrolę. To, że produkt trudno przedawkować (nie ma mowy o kostce masła, jak wspomniano!) sprawia, że mocny strumień działa. Zapach jest przyjemny – ale nie tak wyraźny jak w produktach pod prysznic o tej samej nazwie (zapach z nich jednak utrzymuje się, więc to nie problem). Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę. Mała uwaga i ostrzeżenie jednak: - Czy naprawdę działa na bardzo suche włosy, skoro raczej tworzy świeżą objętość...? - Ponieważ silikony ładnie wygładzają włosy... robią to samo z ewentualnymi powierzchniami podłogi. Teraz trzymam się framugi drzwi, gdy wchodzę do pokoju córki! Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.1 produkt w poście Ochrona bez uczucia tłustości172 wyświetleń - Post został utworzony 2 dni temuOcena: 4 z 5
Łatwy w użyciu produkt budżetowy o przyjemnym zapachu
Kiedy pracowałam w sklepie z kosmetykami w latach 2000., miałam koleżankę, która nawet nie zabierała do domu testerów Gliss, bo uważała, że zapachy nie działają. Więc pierwszą rzeczą, o której myślę, nakładając odżywkę (która jest dość gęsta, ale jednak nie tak kremowa/oleista jak inne produkty "repair"), jest to, że zapach jest... przytulny. Myślę o miodzie, ale nie "gourmand perfumowany i wyrafinowany", bardziej o "dziecięcym szamponie z czasów, gdy miały perfumy". Ta myśl jest jednak doprecyzowana przez moją córkę: Jest zachwycona i mówi, że jej włosy teraz pachną "jak u fryzjera". Za 40 koron (zamiast wizyty u fryzjera z wieloma zerami...) to okazja! Ponadto włosy stają się miękkie, nie obciążone, co jest problemem, który zwykle mam z produktami "repair" lub "na zbyt suche, zniszczone włosy". To sprawia, że zastanawiam się, czy produkty naprawdę pasują do grupy docelowej, do której są skierowane – nie czuję żadnej "głębokiej pielęgnacji"... Samo szampon i odżywka nie dają też dużo "blasku". Za to "elastyczność" (drugie słowo-klucz na butelce), więc dla moich potrzeb (i znowu: budżet) jest to zdecydowanie do przyjęcia. Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.1 produkt w poście Łatwy w użyciu produkt budżetowy o przyjemnym zapachu118 wyświetleń - Post został utworzony 2 dni temuOcena: 4 z 5
Budżetowy ulubieniec z przytulnym zapachem
Kiedy pracowałam w sklepie z kosmetykami w latach 2000., miałam koleżankę, która nawet nie zabierała do domu testerów Gliss, bo uważała, że zapachy nie działają. Więc pierwszą rzeczą, o której myślę, gdy rozprowadzam szampon (który jest dość rzadki i łatwo tworzy oczyszczającą pianę), jest to, że zapach jest... przytulny. Myślę o miodzie, ale nie „gourmand perfumowany i wyrafinowany”, bardziej „dziecięcy szampon z czasów, gdy miały perfumy”. Ta myśl jest jednak doprecyzowana przez moją córkę: jest zachwycona i mówi, że jej włosy teraz pachną „jak u fryzjera”. Za 40 koron (zamiast wizyty u fryzjera z wieloma zerami...) to okazja! Poza tym włosy są czyste (tak, mam takie wysokie wymagania wobec szamponu) i nie obciążone, co jest problemem, który zwykle mam z produktami „naprawczymi” lub „dla suchych, zniszczonych włosów”. To sprawia, że zastanawiam się, czy produkty naprawdę pasują do grupy docelowej, do której są skierowane – nie czuję żadnej „głębokiej pielęgnacji”... Samo użycie szamponu i odżywki nie daje też dużo „blasku”. Za to „elastyczność” (drugie słowo-klucz na butelce), więc dla moich potrzeb (i znowu: budżet) jest to zdecydowanie do przyjęcia. Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.1 produkt w poście Budżetowy ulubieniec z przytulnym zapachem140 wyświetleń - Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 5 z 5Zakup zweryfikowany ✔
W końcu SdJ dla mnie!
Chce się przecież lubić Sol de Janeiro, prawda...? Niestety żadna nuta zapachowa nie przyjęła się u mnie lub ja u niej... Aż do tej zielonej piękności! Kocham idealnie ziemisty zapach figi, który jest jednak słodki jak SdJ. Dobrze się utrzymuje jak na mgiełkę! #lykoreview1 produkt w poście W końcu SdJ dla mnie!213 wyświetleń - Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 4 z 5Zakup zweryfikowany ✔
Dziecinnie zabawne
"Przepraszam, ale czy pachniesz gumą do żucia...?" zapytał przyjaciel. Tak, odpowiedziałem, 40+, szczęśliwy i poczułem się młodo na sekundę :-) Utrzymuje usta ładne wystarczająco długo na kolejną dawkę też #lykoreview1 produkt w poście Dziecinnie zabawne133 wyświetleń - Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 4 z 5Zakup zweryfikowany ✔
Stabilne serum
Nie czyni cudów, ale wydaje się, że dobrze "karmi" skórę. Jak na serum jest też wyjątkowo gęste, więc dobrze działa samo (i daje ładny blask!) #lykoreview1 produkt w poście Stabilne serum281 wyświetleń - Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 4 z 5Zakup zweryfikowany ✔
Trzy w cenie dwóch
Właściwie nie potrzebowałam serum nawilżającego... ale jakoś dostałam je w zestawie. Dobre rzeczy, do których wrócę! (Małe ostrzeżenie: Balmet jest trochę trudny do wyciśnięcia z tubki pod koniec – zwłaszcza jeśli, tak jak ja, trzymasz go pod prysznicem, gdzie chwyt jest gorszy) #lykoreview1 produkt w poście Trzy w cenie dwóch172 wyświetleń - Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 4 z 5Zakup zweryfikowany ✔
Warto kupić (ale niekoniecznie trzeba)
Gah! Dlaczego jestem tak słaby na „box-deals”...? Przecież nigdy wszystkiego nie używam...? Ale ten był mimo to wyjątkowo wart kupienia, z produktami, które mogłem kupić pojedynczo (głównie: Hickap, Ordinary. Maria Åkerberg, Inkey List i Geek & Gorgeous) #lykoreview1 produkt w poście Warto kupić (ale niekoniecznie trzeba)158 wyświetleń - Post został utworzony 2 tygodni temuOcena: 5 z 5Zakup zweryfikowany ✔
Nawet mój mąż to wytrzymuje!
"Tego mogę używać jak zwykły krem do twarzy" – powiedział facet wrażliwy na skórę. Wystarczy powiedzieć! :-) #lykoreview1 produkt w poście Nawet mój mąż to wytrzymuje!926 wyświetleń - Post został utworzony 2 miesięcy temuOcena: 3 z 5
Ładny - ale za pomarańczowy - blask
Przyjemna formuła i ładny blask, ale odcień, który mam, jest zdecydowanie za pomarańczowy, zarówno jako rozświetlacz, jak i bronzer. Trochę za suchy dla mojej dojrzałej skóry, jeśli użyję dużo (i wtedy wyglądam jak Trump ;-))1 produkt w poście Ładny - ale za pomarańczowy - blask22 wyświetleń