Maseczka jest jak maseczki kolagenowe, które stały się bardzo popularne jakiś czas temu i które wcześniej testowałam kilka razy z innych marek.
Tę maseczkę odczuwam jako stosunkowo "suchą", co sprawia, że ma trudności z przyleganiem i utrzymywaniem się, mimo że ją tnę, aby spróbować dostosować ją do kształtów mojej twarzy.
Czucie jest takie, że żelowa maseczka chłodzi i wspaniale nawilża oraz daje twarzy tymczasowy glow-up, co jest idealne, jeśli chcesz czuć się wyjątkowo piękna lub po prostu chcesz się rozpieszczać dla samego uczucia.
Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson - pilot testowy miał możliwość przetestowania produktu za darmo.
Mam trochę suchą skórę i w niektórych miejscach bardziej wrażliwą. To sprawia, że produkt niestety nie pasuje mi optymalnie, przynajmniej teraz w chłodniejszym sezonie, ponieważ nie utrzymuje mojej skóry wystarczająco nawilżonej. Może później na wiosnę/lato lepiej by pasował do mojej skóry razem z filtrem przeciwsłonecznym na wierzchu.
Produkt ma lekką konsystencję i szybko wchłania się w skórę, co naprawdę mi się podoba. Jest jednak dość mocno perfumowany, czego zazwyczaj unikam w moich produktach do twarzy.
Podejrzewam, że to perfum w produkcie sprawił, że piecze mnie w twarzy w moich bardziej wrażliwych miejscach podczas aplikacji.
Jeśli chodzi o efekt glass skin, niestety nie występuje on u mnie. Podejrzewam, że lepiej uwydatnia się u „normalnego” lub tłustego typu skóry.
Podsumowanie - nie hit dla mnie z powodu perfum i pory roku.
Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson - tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.