Najczęstsze problemy z włosami - jak im zaradzić?
Problemy z włosami i skórą głowy to coś, co dotyka każdego z nas. Ale nie martw się - przeczytaj nasz artykuł, a zaradzisz im bez problemu.
Wszyscy znamy to uczucie, gdy stoimy w łazience, gapiąc się w lustro i myśląc: „No nie, w takim razie odwołuję wszystkie plany i zostaję w domu!”. Ale przecież nie można tak żyć! Magazyn Lyko wysłał swój „glambulance” wypełniony brokatowymi apteczkami pierwszej pomocy, który właśnie pędzi prosto do Twojego domu. Oto kilka powszechnych problemów z włosami i sposoby, jak sobie z nimi poradzić.
Najpopularniejsze problemy włosowe
Nie ma czego się wstydzić, to coś, z czym każdy z nas się boryka w mniejszym lub większym stopniu. Pamiętaj, by w razie problemu skonsultować je ze specjalistą, ale my też służymy radą.
Utrata włosów
Przyczyny wypadania włosów: Trudne do doprecyzowania - mogą być zdrowotne (np. zaburzenia hormonalne, łysienie plackowate, łysienie androgenowe, niedobór witamin, stres, choroby skóry), jak i kosmetyczne (nieprawidłowa pielęgnacja włosów, agresywna stylizacja, źle dobrane kosmetyki).
Rozwiązanie: Przywrócenie równowagi skórze głowy i poprawa jej mikrokrążenia.
Włos jest jak roślina - jeśli ziemia jest wyjałowiona albo „zabetonowana”, nic zdrowego z niej nie wyrośnie. Skalp to miejsce, gdzie znajdują się cebulki. Jeśli są zapchane resztkami lakieru, suchym szamponem albo martwym naskórkiem, włosy stają się słabsze i mogą częściej wypadać.
Nadmierne wypadanie włosów u kobiet wynika również z zachwianego stanu zdrowia. Piękna fryzura często zaczyna się od środka i źródło problemów często wynika z ciała np. z problemów z tarczycą. Dbaj więc o regularne kontrole lekarskie, a w razie uporczywego wypadania włosów polecam Ci wizytę u trychologa - włosowego specjalisty, który na pewno pomoże Ci zrozumieć i ogarnąć sytuację.
Jak to ogarnąć w trzech krokach?
-
Porządne mycie (raz na tydzień): Zamiast zwykłego szamponu, raz w tygodniu użyj takiego z napisem „oczyszczający” lub zrób peeling skóry głowy. Chodzi o to, żeby odblokować ujścia włosów. Wyobraź sobie, że zdejmujesz ze skóry „skorupę”, która nie pozwala jej oddychać. Ale uważaj - codzienne używanie mocnych rypaczy wysuszy Cię na wiór, więc raz w tygodniu w zupełności wystarczy.
-
„Karmienie” cebulek: Zainwestuj we wcierkę lub serum do skóry głowy. Szukaj składników, które pobudzają, jak kofeina czy kapsaicyna (ekstrakt z papryczki). To one dają sygnał cebulkom: „Ej, pobudka, rośniemy!”.
-
Masaż (to naprawdę działa): Podczas mycia albo wcierania serum, pomasuj głowę opuszkami palców albo specjalnym masażerem. Dlaczego? Bo to poprawia krążenie.
PS. Pamiętaj jednak, że częściowe "sypanie się" jest zupełnie naturalne - może to być nawet ponad 100 włosów dziennie! Weź również pod uwagę sezonowe wypadanie włosów, które zależne jest w pewnym stopniu od aury za oknem i cyklu włosa.
Brak objętości
Przyczyny: Cienkie z natury pasma, nadmiar sebum obciążający nasadę, używanie zbyt ciężkich kosmetyków (np. masek z silikonami blisko skóry), noszenie nakryć głowy lub po prostu grawitacja.
Rozwiązanie: Mechaniczne odbicie włosów od nasady i wizualne pogrubienie łodygi.
Jeśli Twoje włosy wyglądają na oklapnięte, problemem zazwyczaj jest ich ciężar lub zbyt gładka struktura. Wyobraź sobie, że każdy włos to cienka nitka - jeśli obkleisz ją ciężkim kremem, opadnie. Aby uzyskać objętość, musisz nadać włosom nieco „szorstkości” u nasady i utrwalić ich kształt, zanim zdążą opaść pod własnym ciężarem. Pamiętaj też o regularnym myciu, by zredukować nadmierne przetłuszczanie się włosów.
Jak to ogarnąć w trzech krokach?
-
Lekkość pod prysznicem: Jeśli walczysz o objętość, zapomnij o nakładaniu bogatych masek blisko skóry głowy. Używaj szamponu, który dobrze domywa, i odżywki, którą nakładasz tylko od ucha w dół. Chodzi o to, żeby włos u nasady był maksymalnie lekki i „odbity”.
-
Produkty „odbijające” (Root lifters): Pianka dodająca objętości lub spray do unoszenia włosów u nasady działają jak niewidzialne rusztowanie. Nakładaj je na wilgotne włosy, skupiając się tylko na pierwszych 2-3 centymetrach od skóry. Spray teksturyzujący na koniec stylizacji to z kolei Twój najlepszy przyjaciel - dodaje włosom „objętościowej objętości”, sprawiając, że wydaje się ich po prostu więcej. Pomóc mogą w tym też suche szampony, ale pamiętaj, że mogą zapychać mieszki włosowe, więc stosuj je rozsądnie.
-
Fizyka, czyli suszenie: Włosy „zapamiętują” kształt podczas stygnięcia. Jeśli wyschną naturalnie, leżąc płasko na głowie, zostaną tak na cały dzień. Suszenie głową w dół lub przy użyciu okrągłej szczotki z ciepłym nawiewem wymusza na nich pionową pozycję. To najprostszy sposób na trwały efekt „push-up”.
Zniszczone końcówki i łamliwe pasma
Przyczyny: Uszkodzenia mechaniczne (szarpanie szczotką, tarcie o poduszkę), termiczne (prostownica, suszarka) oraz chemiczne (rozjaśnianie), wysokoporowate i podatne na uszkodzenia włosy.
Rozwiązanie: Naprawa wewnętrznej struktury włosa (bonding) i zabezpieczenie przed dalszym kruszeniem.
Włos to nie żywa tkanka, która się zagoi - raz zerwane wiązania wewnątrz włosa nie zrosną się same. Możemy je jednak spróbować „scalić” chemicznie. Produkty typu bonding (jak słynny Olaplex) działają trochę jak klej do konstrukcji, który wchodzi do środka włosa i łata dziury w jego „stelażu”.
Niektóre produkty dostosowane są też do porowatości włosa - spróbuj stosować te dobrane do Twoich i obserwuj ich stan. Zazwyczaj mają one zachwianą w jakiś sposób równowagę PEH (proteiny, emoilenty, humektanty) i potrzebują któregoś z tych składników.
Jak to ogarnąć w trzech krokach?
-
Odbudowa wiązań: Jeśli Twoje włosy się kruszą, zwykła odżywka nie wystarczy. Szukaj produktów z technologią budowania wiązań. Wnikają one głęboko i wypełniają uszkodzenia włosa. Regularne stosowanie takich kuracji sprawia, że włosy przestają się „ciągnąć” jak guma i odzyskują twardość.
-
Równowaga (Proteiny i Emolienty): Zniszczone włosy potrzebują budulca (protein), ale też ochrony (emolientów/olejów). Jeśli będziesz tylko „utwardzać” włosy proteinami, staną się sztywne i pękną. Musisz domknąć pielęgnację czymś, co nada im elastyczność.
-
Prewencja termiczna: Każde użycie prostownicy bez zabezpieczenia to dosłowne „wypalanie” dziur w strukturze włosa. Używaj termoochrony - to nie jest chwyt marketingowy, to fizyczna tarcza, która przejmuje na siebie uderzenie gorąca, chroniąc Twoje naturalne białko we włosach przed ścięciem się.
PS. Innej pielęgnacji potrzebują włosy suche, a innej zniszczone. Sprawdź nasz artykuł i sprawdź, do której z tych kategorii należą Twoje włosy - Jak odróżnić włosy suche od zniszczonych?
Matowy wygląd fryzury
Przyczyny: Rozchylone łuski włosa, osad z twardej wody, brak naturalnych olejów lub nadużywanie produktów stylizacyjnych.
Rozwiązanie: Domykanie łusek włosa warstwą okluzyjną i wygładzenie ich powierzchni dla lepszego odbicia światła.
Blask to czysta optyka. Jeśli powierzchnia włosa jest gładka jak lustro, światło się od niej odbija i widzimy blask. Jeśli łuski są rozchylone i „poszarpane”, światło się rozprasza, a włosy wyglądają na matowe i szare. Efekt glass hair (sprawdź jak osiągnąć ten włosowy trend) to nic innego jak idealnie domknięta i wygładzona łuska włosa.
Jak to ogarnąć w trzech krokach?
-
Zakwaszanie i domykanie: Łuski włosa reagują na pH. Mycie rozchyla łuskę, a kwaśne pH (zawarte w specjalnych maskach nabłyszczających lub płukankach) ją domyka. Efekt? Włos momentalnie staje się gładszy w dotyku i zaczyna lśnić.
-
Olejowanie i silikony: Nie bój się silikonów w olejkach wykańczających. To one tworzą na powierzchni włosa idealnie gładki film, który działa jak lakier na drewnie - wydobywa głębię koloru i daje natychmiastowy połysk. Kropla dobrego olejku (sprawdź nasz ranking olejków do włosów) na końcówki potrafi zdziałać cuda.
-
Ostatnie płukanie: Prosty trik, który nic nie kosztuje: kończ każde mycie chłodną (nie lodowatą, bo może zadziałać gorzej!) wodą. To mechanicznie pomaga domknąć łuski, które otworzyły się pod wpływem ciepła podczas mycia. Ale uważaj - niektórzy jednak dementują ten sposób, więc wypróbuj i oceń samodzielnie jak działa na Twoje włosy
Problem z włosami? Teraz już wiesz, jak sobie z nimi radzić
Mam nadzieję, że tym artykułem pomogłam Ci odkryć tajniki dobrej pielęgnacji włosów. Jeśli masz swoje sposoby na któryś z tych problemów, koniecznie podziel się nimi w komentarzu. A może zmagasz się z czymś innym? Również możesz podzielić się z nami swoją historią, a nuż uda nam się pomóc.
Nie zapomnij też regularnie sprawdzać naszych social mediów - Instagrama i TikToka, oraz dołącz do Club Lyko i udzielaj się w naszej aplikacji na Lyko Community! W razie potrzeby służymy pomocą w obsłudze klienta, skontaktuj się z nami mailowo lub na chacie.
Recenzje i komentarze
Dodaj opinię o artykule jako pierwsza/y